logo 2019 SPARTA WĘGORZYNO
0:4  (0:1)
VINETA WOLIN
darlovia
 
redarrowl 22 kolejka IV Ligi ZZPN
2020/2021    
data 27 luty 2020 g.1330 ludzie 0 pog termo  10o
1. Marcin Cieśliński         Jakub Kokiel
      1.  
11. Klaudiusz Mucha
      zmiana Marek Niewiada
      4.  
17. (Grzegorz Patelak)        68' Bartłomiej Żukowski
      5. zmiana
15. Marek Masiukiewicz
        (Kacper Żmudź)       18.  68'
7. Gracjan Sylwestrzak
      Bartosz Sobinek
      7.  
2. Krystian Panek
      zmiana Konrad Bartoszewicz
      8. zmiana
16. Wiktor Kukwa
       60'  (Mikołaj Makohon)
      13. 68'
6. Wiktor Stefaniak zk zk czk   Maciej Ignasiak
pilka     14.  
4. Filip Pierko          Łukasz Bożko
      19.  
9. Grzegorz Grzywa
      zmiana  Adrian Nagórski
pilka pilka   10. zmiana
5. (Łukasz Puczkowski)       81' (Nikodem Pyrek)       16. 83'
13. Sebastian Czaplicki         Adrian Kranz       15. zmiana
 8. Tomasz Czubak        zmiana (Szymon Smerdel)        6. 46'
 19. Filip Czeszewski        68' Łukasz Lewandowski pilka      3. zmiana
10. Dawid Trzeźwiński         (Jakub Tarka)       17.  72'
            Kamil Lewandowski         9.  
gwizdek Damian Dróżka(Szczecin)
choragiewki Marek Jechna, Marek Bielanin

 .       

Rok 2021 zespół seniorów rozpoczął od konfrontacji w liderem tabeli po rundzie jesiennej- Vinetą Wolin. Bardziej odmłodzona, znacznie zmodyfikowana drużyna Sparty w obecnie panujących warunkach nie miała zbyt wielkich szans w konfrontacji z wolińskim zespołem, mimo to powalczyć trzeba było. Już w trzeciej minucie pierwsze akcje inicjowali goście, po których w pierwszych minutach odpowiednio reagować musieli obrońcy gospodarzy. W 5 minucie udanie interweniował Marcin Cieśliński. W 16 minucie odnotowaliśmy strzał zawodnika Sparty-Gracjana Sylwestrzaka na bramkę Jakuba Kokiela. Kilkadziesiąt sekund później silny strzał z okolic pola karnego nieznacznie minął światło bramki gospodarzy. W 25 minucie w indywidualnej akcji próbował zaskoczyć bramkarza Vinety Grzegorz Grzywa. Niestety bez efektu. W okolicach 30 minuty goście dwukrotnie próbowali otworzyć wynik spotkania ale kluczowe podania okazały się mało precyzyjne. W 33 minucie woliński zespół wyszedł na prowadzenie.  Dorzucona piłka z okolic linii końcowej w pola karne, padła łupem Łukasza Lewandowskiego, który silnym strzałem pokonał bramkarza Sparty. Niespełna dwie minuty później znów interweniować musiał Cieśliński a po jego interwencji piłka niczym bumerang wróciła w pole karne miejscowych i została niecelnie uderzona głową przez napastnika gości. W 36 minucie na bramkę rywali uderzał Grzegorz Grzywa, jednak zbyt lekko i  czytelnie by zaskoczyć golkipera rywali. Po przerwie goście z Wolina z każdą kolejną minutą osiągali coraz wyraźniejszą przewagę. W 48 minucie strzał głową z bliskiej odległości przeszedł nad poprzeczką bramki Sparty. W 51 minucie kolejną dogodną okazję zmarnowali przyjezdni. Zagrana piłka wszerz pola karnego nie została skierowana w stronę bramki Marcina Cieślińskiego. W 55 minucie zrobiło się 2:0 dla przyjezdnych. To efekt rzutu wolnego, którego wykonawca Adrian Nagórski- podwyższył prowadzenie dla swojego zespołu. W kolejnych minutach akcje podbramkowe w polu karnym gospodarzy, mnożyły się i kolejne gole były tylko kwestią czasu. Sporo szczęścia miejscowi mieli w 57 oraz 58 minucie, w których to goście wjeżdżali z piłką w pole bramkowe ale nie potrafili tego zamienić na kolejną bramkę.  W 59 minucie strzał z pięciu metrów obronił Cieśliński. Od 65 minuty, Spartanie grali w osłabieniu. To efekt faulu w polu karnym Wiktora Stefaniaka, po którym otrzymał drugie napomnienie w postaci żółtej kartki. Dodatkowo, arbiter spotkania przyznał rzut karny dla gości, którego pewnym egzekutorem okazał się Adrian Nagórski. W 68 minucie jedno z ostatnich zagrożeń ze strony gospodarzy  jakie oglądaliśmy, to strzał Dawida Trzeźwińskiego z rzutu wolnego. W ostatnim kwadransie wynik spotkania próbowali podwyższyć przyjezdni. Zadanie utrudniał im Marcin Cieśliński, który dwoił się i troił by rywale nie zdobyli więcej bramek. Niestety w 82 minucie i on był bezsilny. Po prostopadłym podaniu, Maciej Ignasiak zdobywa czwartą bramkę dla  swojego zespołu. Chwilę później przed stratą piątej bramki zespół Sparty uratowała poprzeczka. W 85 i 90 minucie skutecznymi interwencjami Marcin Cieśliński, sprawia, że wynik spotkania nie ulega zmianie a w przeciągu całego spotkania, to dzięki niemu, udało się uniknąć dwucyfrowej porażki.          

 

Inne artykuły